Showing posts with label organizacja. Show all posts
Showing posts with label organizacja. Show all posts

Friday, 14 November 2014

O mojej minimalistycznej garderobie

Minimalizmem interesuje się już od około roku i powoli wdrażam go do akcji w różnych aspektach życia
Dzisiaj o garderobie. 
Moja ciąża dobiega już do końca (!!) chciałam wiec przygotować się na to co będzie ‘po’ i sie zorganizować. Zainspirowana tym wpisem ubieraj sie klasycznie wkroczyłam do akcji. Przeczytajcie koniecznie! Cały blog jest cudowny ale ten wpis wspaniale upraszcza zaplanowanie minimalistycznej garderoby.

Ponieważ wydaje mi się ze w zlocie jest mi tak dobrze jak i w srebrze decyzje o bazie chłodnej podjęłam ponieważ w szafie miałam już dużo szarości i czerni. Przede wszystkim szary płaszcz z zeszłego roku i czarne kozaki które są nowe. 
Mało kto zaczyna od pustej szafy wiec jeśli i wam jest dobrze i w bazie cieplej i chłodnej możecie postarać się wykorzystać ubrania które już macie w swojej kolekcji. Zróbcie tylko skrupulatne porządki i pozbądźcie się zniszczonych czy za dużych/małych ubrań.

Mam w planie karmić piersią było wiec dla mnie ważne żeby do biustu był ‘łatwy dostęp’ (stąd tez koszule i luźniejsze bluzki) i żeby ubrania były wygodne (płaskie obuwie, jeansy, legginsy) 
Z narodzinami ‘najmłodszego’ będę miała tez mało czasu dla siebie wiec nie ma w moim zestawie nic strojnego, w tym sezonie stawiam na wygodę, ciepło i prostotę. Wiem ze będę głownie w domu i na placu zabaw wiec nie inwestuje w sukienki i akcesoria. Torebka to porostu moja nappy bag.



Moim akcentem kolorystycznym jest bordowy ponieważ już miałam bordowe adidasy, czapkę i aztecki szalik w tym kolorze, a pasuje dobrze i do granatu, i do czerni, i do szarości.

Kupiłam tylko nowe koszulki i podkoszulki bo te z przed ciąży były zniszczone.

Dokupić muszę tylko szara parkę i szalik w bordowa kratkę a na srebrny zegarek oszczędzam. 
wszystkie inne ubrania już miałam.... zgubione w tłoku starych szmat.
Jak widzicie jest u mnie tez sporo granatu, kolor ten porostu lubię tak samo jak i czarny. 

Polecam bardzo stronę Polywore gdzie można bardzo szybko swój zestaw ułożyć, tam możecie tez zobaczyć detale mojego zestawu, pozdrawiam.

Wednesday, 19 March 2014

Organizacja; Porządki

Jestem a przynajmniej staram się być osoba zorganizowana. Na co dzień jestem bardzo zabiegana i bez organizacji trudno by mi było spełniać swoje obowiązki. Mam kilka sposobów którymi chciałam się podzielić.
Dzisiaj o organizacji sprzątania.  



Nie wiem jak Wy- ja sprzątać nie lubię. Owszem lubię mieć posprzątane ale sam proces jest dla mnie nie tylko monotonny i nudny ale tez trochę przypomina syzyfowe prace.

Bardzo długo na sprzątanie miałam przeznaczone sobotnie poranki i wszystko by było dobrze ale ....lubię się wyspać i weekend lubię spędzić na robieniu przyjemnych rzeczy nie sprzątaniu. Czułam się zamęczona i poirytowana tym ze marnuje swój weekend na domowe obowiązki.
Kilka tygodni temu zmieniałam wiec podejście do sprawy. Koniec. Basta. Zrobiłam sobie grafik i sprzątam codziennie Od poniedziałku do piątaku. Założyłam ze sprzątając ‘mało a często’ będę ‘na bieżąco’ i w weekend dom nie będzie potrzebowali gruntownych porządków.  

Grafik sprzątania musicie zaadoptować do swoich potrzeb. Ja nie mam dużo drobiazgów i bibelotów wiec wycieranie kurzy nie zajmuje mi dużo czasu. Nie mamy tez zwierząt wiec podłogi myje tylko raz w tygodniu ale dużo piorę  itp itd.  Musicie zastanowić się na czym wam najbardziej zależy, co zajmuje wam dużo czasu, możliwe ze np jeśli macie 5 psów 2 koty i jaszczurkę będziecie miały potrzebę podłogę umyć i w poniedziałek i w czwartek....
Mój plan sprzątania wygląda tak:


Codziennie rano
‘ogarnąć’ kuchnie po śniadaniu, wstawić pranie
Codziennie wieczorem
Posprzątać kuchnie, powiesić pranie, pozbierać zabawki i ‘ogarnąć’ salon  + jedno z listy:
Poniedziałek: Zmienić pościel
Wtorek: wytrzeć kurze, wypolerować lustra, spakować struj do gimnastyki Młodego
Środa: odkurzyć podłogę & dywany, umyć podłogę na dole, wystawić kosze na śmieci do kolekcji
Czwartek: umyć łazienki
Piątek: Dzień dowolny (wybieramy coś z poniższej listy, musi być to coś co My w NASZYM domu robimy tylko raz w miesiącu) U nas to np:
Wyczyszczenie mikrofali
Wyczyszczenie lodówki
Umycie okien
Wyczyszczenie kuchennych szafek


Sobotę i niedziele mam zupełnie wolna od obowiązków domowych i to motywuje mnie do codziennego sprzątania.  Jeśli nie uda mi się czegoś zrobić staram się to nadgonić kiedy indziej lub koniec końców w weekend, ale i tak jest to powiedzmy 30 minutę w sobotę a nie cały dzień!


Zakupy ‘żywnościowe’ zamawiam przez  internet w czasie przerwy na lunch w pracy wiec nie marnuje czasu na stanie w kolejkach i walczenie z tłumami w weekend, dlatego tez to nie jest na mojej liście. Zapewniam was ze każda a tych czynności zajmuje mi ok 20 minut i mój dom jest cały czas czysty. Jeśli tylko widzę ze coś jest nie na miejscu od razu działam. Mało a często. Przy myciu zębów przecieram łazienkę, poprawie ręczniki.






Przy schodach na gore mam kosz do którego wkładam wszystkie rzeczy które  powinny być na gorze i zabawki z ‘ogarnięcia’ domu wieczorem, Dzięki temu nie biegam po schodach 20 razy.
Może wyda sie wam że to trochę przesada ale ja jestem bardzo zadowolona i zachęcam Was do wypróbowania tej metody.


*** MUSZE DODAĆ*** w walce z brudem nie jestem sama i Młody i Ukochany  bardzo często pomagają mi w codziennych jak i tygodniowych porządkach.